<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Axon's Story</title>
	<atom:link href="http://axons.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://axons.wordpress.com</link>
	<description>Just another WordPress.com weblog</description>
	<lastBuildDate>Sun, 20 Jul 2008 10:46:12 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<cloud domain='axons.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://www.gravatar.com/blavatar/b41e4ee8e5cbd0ef01f0548f40f4a309?s=96&#038;d=http://s.wordpress.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Axon's Story</title>
		<link>http://axons.wordpress.com</link>
	</image>
			<item>
		<title>Morze</title>
		<link>http://axons.wordpress.com/2008/07/20/morze/</link>
		<comments>http://axons.wordpress.com/2008/07/20/morze/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Jul 2008 10:46:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>moriturius</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://axons.wordpress.com/?p=23</guid>
		<description><![CDATA[Niemłody szkutnik siedział na krześle przy swoim biurku, na którym leżały tony papierów. Na każdym arkuszu narysowana i opisana była jakaś część statku. Wszystkie wymiary były dokładnie oznaczone. W takim zawodzie nie może być mowy o pomyłce gdyż każda z nich jest bardzo kosztowna. Zgarbiony starzec wykreślał kolejną linię gdy nagle ktoś załomotał do drzwi. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=axons.wordpress.com&blog=4262644&post=23&subd=axons&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="text-align:justify;">Niemłody szkutnik siedział na krześle przy swoim biurku, na którym leżały tony papierów. Na każdym arkuszu narysowana i opisana była jakaś część statku. Wszystkie wymiary były dokładnie oznaczone. W takim zawodzie nie może być mowy o pomyłce gdyż każda z nich jest bardzo kosztowna. Zgarbiony starzec wykreślał kolejną linię gdy nagle ktoś załomotał do drzwi. Zląkł się tego, jak zawsze.</p>
<p style="text-align:justify;"><span id="more-23"></span></p>
<p style="text-align:justify;">- Proszę! &#8211; powiedział głośno</p>
<p style="text-align:justify;">Do pokoju wszedł młodzieniec ubrany w przewiewną koszulkę i krótkie spodnie. Na jego głowie sterczał słomiany kapelusz. Uśmiechał się lekko kącikiem ust.</p>
<p style="text-align:justify;">- Dzień dobry! &#8211; powiedział energicznie<br />
- Dobry, dobry &#8211; odrzekł nieco mniej energicznie starzec<br />
- Chciałbym kupić łódź<br />
- Nie wyglądasz mi na kogoś kogo może być stać na łódź młodzieńcze</p>
<p style="text-align:justify;">Axon spojrzał na niego miażdżąco.</p>
<p style="text-align:justify;">- Zdaje się, że pańskim interesem jest budowanie i wycenianie łodzi, a nie orzekanie o statusie majątkowym swoich potencjalnych klientów.</p>
<p style="text-align:justify;">Szkutnik chciał się jakoś odgryźć ale doszedł do wniosku, że może to mieć negatywny wpływ na przebieg szykującej się transakcji. Wstal zza biurka i podszedł do drzwi prowadzących do stoczni.</p>
<p style="text-align:justify;">- Jaką potrzebuje pan łódź? -zapytał patrząc przez okno<br />
- Własną &#8211; zachichotał młodzieniec. Szkutnik się lekko zirytował, ale nie dał tego po sobie poznać<br />
- Chodziło mi raczej o wielkość i przeznaczenie.<br />
- Jestem rybakiem<br />
- Widzisz pan tę łódź zacumowaną na pierwszym stanowisku? &#8211; wskazał palcem łódź za oknem. Axon podszedł do niego i zerknął.<br />
- Widzę<br />
- Taki rozmiar odpowiada?<br />
- Myślę, że może być. Chcę się jej przyjrzeć z bliska.<br />
- Proszę bardzo &#8211; powiedział starzec i ruszył do drzwi. Rybak poszedł za nim.</p>
<p style="text-align:justify;">Oglądanie łodzi trwało chwilę. Podstawowym atutem łodzi okazała się wielkość ładowni. Mimo iż łódź wyglądala na niewielką, ładownia była zaskakująco duża. To dość istotne jeśli miałbytam przechowywać sieci i wędki.</p>
<p style="text-align:justify;">- Ile kosztuje?<br />
- Jedyne czterdzieści tysięcy monet &#8211; odrzekł szkutnik z nieprzyjemnym uśmiechem</p>
<p style="text-align:justify;">Axon już wcześniej przygotował sobie czek na odpowiednią sumę. Wiedział ile kosztują takie łodzie ponieważ wypytał się wcześniej znajomych rybaków, którzy już takie kupili. Poinformowali go także o tym, na co zwrócić szczególną uwagę podczas oglądania łajby przed zakupem. Rybak pracował długie miesiące dzień w dzień aby uzbierać odpowiednia kwotę, ale znajomi wędkarze zapewniali go ze takie coś bardzo się opłaca. Dodatkową zaletą łowienia na łodzi był fakt, ze aligatory do niej nie podpływały. Po prostu się bały. Pomijając fakt, że na pełnym morzu po prostu rzadziej się je spotykało.</p>
<p style="text-align:justify;">Rybak wyjął z plecaka czek na czterdzieści tysięcy złotych monet i pomachał nim przed oczami starca ku ogromnemu zdziwieniu tego drugiego. Szkutnik wzruszył lekko ramionami i ruszył w kierunku swojego &#8220;biura&#8221; w celu dokonania transakcji i przekazania aktu własności łodzi. Axon ruszył za nim.</p>
<p style="text-align:justify;">Po dokonaniu transakcji załadował swoje wędki na łajbę i nie tracąc więcej czasu ruszył na pełne morze by złowić jak najwiecej ryb. Niestety przez kupno łodzi był całkiem bez pieniędzy. Miał ze sobą niemały zapas jedzenia, które sam sobie przyrządził w ogólnodostępnej kuchni portowej.</p>
<p style="text-align:justify;">Następnych kilka dni postanowił spędzić na morzu zajmując się jedynie łowieniem.</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/axons.wordpress.com/23/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/axons.wordpress.com/23/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/axons.wordpress.com/23/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/axons.wordpress.com/23/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/axons.wordpress.com/23/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/axons.wordpress.com/23/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/axons.wordpress.com/23/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/axons.wordpress.com/23/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/axons.wordpress.com/23/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/axons.wordpress.com/23/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/axons.wordpress.com/23/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/axons.wordpress.com/23/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=axons.wordpress.com&blog=4262644&post=23&subd=axons&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://axons.wordpress.com/2008/07/20/morze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/220de3342065f3bc0603e3f933c923c5?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">moriturius</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Niebezpieczne spotkanie</title>
		<link>http://axons.wordpress.com/2008/07/19/niebezpieczne-spotkanie/</link>
		<comments>http://axons.wordpress.com/2008/07/19/niebezpieczne-spotkanie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Jul 2008 20:37:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>moriturius</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://axons.wordpress.com/?p=17</guid>
		<description><![CDATA[Było południe. Axon siedział od rana nad wodą. Wciąż rzucał wędkę i wyławiał najrozmaitsze rzeczy, jednak nie było tam zbyt wiele ryb&#8230; Za to miał bardzo wiele różnego rodzaju butów. Wyławiał także czasem jakieś stare kości nieostrożnych żeglarzy, którzy bagatelizowali potęgę morza &#8211; lub po prostu ludzi, którzy się uchlali, wpadli do wody i utopili [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=axons.wordpress.com&blog=4262644&post=17&subd=axons&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="text-align:justify;">Było południe. Axon siedział od rana nad wodą. Wciąż rzucał wędkę i wyławiał najrozmaitsze rzeczy, jednak nie było tam zbyt wiele ryb&#8230; Za to miał bardzo wiele różnego rodzaju butów. Wyławiał także czasem jakieś stare kości nieostrożnych żeglarzy, którzy bagatelizowali potęgę morza &#8211; lub po prostu ludzi, którzy się uchlali, wpadli do wody i utopili się nawet tego nie zauważając&#8230;<span id="more-17"></span></p>
<p style="text-align:justify;">Lubił tu siedzieć. Nie przychodziło tutaj wiele osób. Czasem tylko przypływał statek z podróżnymi. Tego nie lubił. Wszyscy wysiadający patrzyli na niego z zaciekawieniem. Uważał to za strasznie denerwujące. Naciągał wtedy głębiej na głowę swój ulubiony (bo jedyny) słomiany kapelusz tak aby cień zakrywał mu oczy i łowił dalej.</p>
<p style="text-align:justify;">Dziś nic się tu nie wydarzyło, ale nie przeszkadzało mu to. Właściwie to nawet lubił takie dni. Nie przepadał za ludźmi. Rzadko bywali mili. Może to on nie bywał? Nie obchodziło go to specjalnie. Potrzebował ludzi jedynie po to by kupowali jego ryby i zostawiali mu za to pieniądze. Niestety nie był najlepszym rybakiem i niewielu ludzi chciało z nim robić interesy. Zawsze mógł jednak sprzedać ryby wspomnianemu kiedyś rybakowi &#8211; biznesmenowi, który zdaje się handlował rybami na szerszą skalę bo zawsze brał całość (oczywiście za skandalicznie niską cenę).</p>
<p style="text-align:justify;">Nagle Axon poczuł niepokój. Zdawało mu się, że wśród rybek pod wodą zakotłowało się. Wzmorzył czujność. W pewnym momencie z wody szybko wyłonił się ogromny aligator.</p>
<p style="text-align:justify;">- Hmm&#8230; to chyba nie ryba&#8230; &#8211; zauważył błyskotliwie Axon</p>
<p style="text-align:justify;">Aligator natomiast zauważył Axona. Rybak zerwał się na równe nogi i rzucił się do ucieczki próbując zabrać złowione ryby ze sobą. Były ciężkie. Aligator wylazł na ląd i podążał za nim. Był całkiem szybki. Axon postanowił w biegu wyrzucić część ryb. Może gad się nimi zadowoli &#8211; pomyślał.</p>
<p style="text-align:justify;">Nie zadowolił się.</p>
<p style="text-align:justify;">Jakiś człowiek krzyknął do Axona by przybiegł i schował się do jego domu. Rybak wbiegł przez drzwi, a człowiek zamknął drzwi zaraz za nim. Aligator podszedł do drzwi i łaził tam niespokojnie &#8211; czuł obiadek zaraz za drzwiami jednak nie mógł się do niego dostać. Podeszli do okna aby spojrzeć na gada. Był wielki. Mierzył z siedem łokci. Miał wielkie białe zębiska, które chętnie pogruchotałyby jakieś kości.</p>
<p style="text-align:justify;">Zobaczyli jak od mostu nadchodzi ubrany w lekką skórzaną zbroję niewysoki krasnolud z długą rudą brodą. Za pasem schowany miał ogromny topór. W swoim zayśleniu nie zauważył Aligatora. Ten natomiast był bardziej spostrzegawczy i zrezygnował z czekania pod drzwiami na rzecz nadchodzącego obiadu. Krasnolud zauważył zbliżającego się gada, gdy ten już prawie go atakował. Widać, że był zaskoczony. W chwilę później Axon przekonał się, że rudobrody okazał się być mniej zaskoczony niż na to wyglądał. Szybko odskoczył z linii ataku w międzyczasie dobywając schowanego za pasem topora. Przybrał pozę odpowiednią do walki pewnie chwytając rękojeści swej broni. Przyglądał się bacznie gadowi.</p>
<p style="text-align:justify;">Aligator obrócił się w jego stronę i znów rzucił się naprzód na rudobrodego. Ten przeniósł ciężar ciała na prawą nogę i znów usunął się z linii ataku jednocześnie tnąc toporem przez gadzi łeb. Ciężkie żelazo zanurzyło się głęboko w ciele aligatora. Wielkie cielsko poruszało się bardzo niespokojnie jeszcze przez chwilę po czym więcej się już nie ruszyło. Krasnolud wyjął ostrze ze zwierzęcia i rozejrzał się w koło. Pewnie sądził, że nikt na niego nie patrzy bo podszedł do wywieszonego nieopodal prania, wziął jakąś szmatę i wytarł w nią ostrze. Szybko się później oddalił. Walka z aligatorem to nic w porównaniu z walką z rozwścieczoną panią domu&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">Axon postanowił już więcej dziś nie łowić. Za wiele wrażeń miał jak na jeden dzień.</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/axons.wordpress.com/17/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/axons.wordpress.com/17/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/axons.wordpress.com/17/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/axons.wordpress.com/17/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/axons.wordpress.com/17/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/axons.wordpress.com/17/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/axons.wordpress.com/17/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/axons.wordpress.com/17/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/axons.wordpress.com/17/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/axons.wordpress.com/17/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/axons.wordpress.com/17/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/axons.wordpress.com/17/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=axons.wordpress.com&blog=4262644&post=17&subd=axons&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://axons.wordpress.com/2008/07/19/niebezpieczne-spotkanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/220de3342065f3bc0603e3f933c923c5?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">moriturius</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Pierwszy dzień w pracy</title>
		<link>http://axons.wordpress.com/2008/07/19/pierwszy-dzien-w-pracy/</link>
		<comments>http://axons.wordpress.com/2008/07/19/pierwszy-dzien-w-pracy/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Jul 2008 06:09:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>moriturius</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://axons.wordpress.com/?p=11</guid>
		<description><![CDATA[Usłyszał ciche pianie koguta w oddali za oknem. Powoli otworzył oczy i popatrzył na sufit, po czym wstał z łóżka przeciągnął się i jeszcze trochę zaspany podszedł do okna. Był piękny słoneczny dzień. Karczma leżała na osobnej wyspie. Całe Vesper położone było na małym archipelagu w północnej części Brytanii. Z okna na piętrze widział kilka [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=axons.wordpress.com&blog=4262644&post=11&subd=axons&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="text-align:justify;">Usłyszał ciche pianie koguta w oddali za oknem. Powoli otworzył oczy i popatrzył na sufit, po czym wstał z łóżka przeciągnął się i jeszcze trochę zaspany podszedł do okna. Był piękny słoneczny dzień. Karczma leżała na osobnej wyspie. Całe Vesper położone było na małym archipelagu w północnej części Brytanii. Z okna na piętrze widział kilka wysepek i stojące na nich domy. Ludzie już biegali po mieście, a przecież było tak wcześnie&#8230;<span id="more-11"></span></p>
<p style="text-align:justify;">Axon ubrał się powoli po czym wyszedł z pokoju, w którym zamieszkał i zamknął go na klucz. Zszedł na parter aby zjeść jakieś śniadanie. Karczmarz, całkiem tęgi jegomość z łysiną na czubku głowy, siedział za ladą czekając na jakiegoś klienta. Ucieszył się na widok Axona. Był on pierwszym klientem tego dnia. W karczmie nie było nikogo innego.</p>
<p style="text-align:justify;">- Poproszę jajka na bekonie i kufelek piwa &#8211; rzekł Axon już od schodów<br />
- Się robi &#8211; powiedział z uśmiechem karczmarz</p>
<p style="text-align:justify;">Podczas smażenia nikt nic nie mówił. Axon był po prostu niewyspany, a karczmarz jakiś nie skory do rozmów. Nagle obrócił się i podał mu na talerzu jego danie.</p>
<p style="text-align:justify;">- To będzie 45 monet</p>
<p style="text-align:justify;">Axon wiedział, że życie w mieście nie jest tanie i po prostu dał karczmarzowi pieniądze. Ten schował je i wrócił do swoich zajęć. Po kilku minutach jednak nie wytrzymał &#8211; widać musiał się do kogoś odezwać i padło na biegnego niewyspanego podróżnika.</p>
<p style="text-align:justify;">- Ta cholerna choroba wymiotła mi wszystkich klientów! &#8211; powiedział z oburzeniem<br />
- Jaka choroba? &#8211; zdziwił się Axon<br />
- &#8220;Kryształowa&#8221;, nie mów, że o niej nie słyszałeś!<br />
- Dopiero przybyłem do miasta i to z dość daleka, gdzie niby miałem słyszeć?<br />
- No cóż&#8230; &#8211; westchnął karczmarz &#8211; Od niedawna w miastach północnej części Brytanii zaczęły pojawiać się dziwne zielone kryształy. Na początku ludzie byli jedynie zdziwieni tym faktem jednak po pewnym czasie zdumienie przerodziło się w przerażenie. Obecność kryształów bardzo źle wpływa na ludzi&#8230; Jeśli ktoś zbyt długo przebywa w ich pobliżu sam zamienia się w kryształ. &#8211; twarz Axona nie zdradzała emocji &#8211; Sam zastanawiam się czy nie porzucić interesu i nie wyprowadzić się jak większość miasta. Vesper jest chyba najbardziej opustoszałym miastem. Wiadomo mi też, że kryształy pojawiły się w Minoc i w Twierdzy Krasnoludów, a to nie wróży nic dobrego górnikom&#8230;<br />
- Skąd wzięła się ta zaraza? &#8211; zapytał Axon przełykając spokojnie kolejny kęs śniadania<br />
- Znikąd! Kryształy po prostu się pojawiły! Chyba są wrośnięte w ziemię bo nikt nie jest w stanie ich ruszyć&#8230; Dlatego też bardzo wielu ludzi opuszcza swoje miasta i wędruje na zachód. Tam jest jeszcze bezpiecznie.<br />
- Mhm. Idę do pracy &#8211; zawsze był mistrzem kulturalnego kończenia rozmów</p>
<p style="text-align:justify;">Wstał i poszedł do swojego pokoju po własne rzeczy. Właściwie to po wędkę i mały zapas owoców, które miał aby nie paść z głodu podczas łowienia. Był rybakiem. Początkującym rybakiem. Potrafił wyłowić kilkanaście ryb dziennie, a następnie wyciąć z nich steki i usmażyć na ogniu. Sprzedawał je po 2 monety za sztukę. Zarobek nie był wielki jednak zawsze mógł zostawić trochę sobie, aby nie płacic tych skandalicznych pieniędzy za drobny posiłek. Zszedł na dół zostawił klucz karczmarzowi i wyszedł na słabe poranne słońce.</p>
<p style="text-align:justify;">Był piękny dzień, na niebie kilka białych obłoczków sunęło powoli nie spiesząc się w jedną stronę. Wciągnął nosem powietrze. Poczuł zapach morza. Poprzedniego dnia udało mu się wypytać kilku ludzi o położenie niektórych sklepów karczmy i oczywiście portu. Ruszył więc w stronę tego ostatniego z nadzieją że trafi. Trafił.</p>
<p style="text-align:justify;">W porcie stała jeden niewielki stateczek. Ludzi nie było tu wielu spostrzegł budynek, w którym mieścił się szkutnik oraz dom miejscowego rybaka, który jak się później okazało bardziej zajmował się biznesem niż łowieniem ryb&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">Axon wszedł na przystań która wystawała kawałek w morze. Doszedł do końca, położył swoje rzeczy i usiadł obok nich na skraju pomostu. Rzucił trochę rozkruszonego chleba na wodę, założył przynętę na haczyk i zarzucił wędkę.</p>
<p style="text-align:justify;">To był pierwszy dzień jego ciężkiej pracy.</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/axons.wordpress.com/11/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/axons.wordpress.com/11/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/axons.wordpress.com/11/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/axons.wordpress.com/11/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/axons.wordpress.com/11/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/axons.wordpress.com/11/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/axons.wordpress.com/11/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/axons.wordpress.com/11/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/axons.wordpress.com/11/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/axons.wordpress.com/11/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/axons.wordpress.com/11/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/axons.wordpress.com/11/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=axons.wordpress.com&blog=4262644&post=11&subd=axons&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://axons.wordpress.com/2008/07/19/pierwszy-dzien-w-pracy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/220de3342065f3bc0603e3f933c923c5?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">moriturius</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Przybycie</title>
		<link>http://axons.wordpress.com/2008/07/18/przybycie/</link>
		<comments>http://axons.wordpress.com/2008/07/18/przybycie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 Jul 2008 20:16:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>moriturius</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://axons.wordpress.com/?p=3</guid>
		<description><![CDATA[Wkroczył do miasta przez długi kamienny most. Był zmęczony po wielodniowej podróży przez dzicz. Wiele razy musiał uciekać lub chować się przed przeraźliwymi harpiami bądź wygłodniałymi niedźwiedziami i cieszył się, że teraz nie musi się już o to martwić. Jedynym jego marzeniem w tej chwili było odnalezienie karczmy i położenie się w wygodnym łóżku. Właściwie&#8230; [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=axons.wordpress.com&blog=4262644&post=3&subd=axons&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="text-align:justify;">Wkroczył do miasta przez długi kamienny most. Był zmęczony po wielodniowej podróży przez dzicz. Wiele razy musiał uciekać lub chować się przed przeraźliwymi harpiami bądź wygłodniałymi niedźwiedziami i cieszył się, że teraz nie musi się już o to martwić. Jedynym jego marzeniem w tej chwili było odnalezienie karczmy i położenie się w wygodnym łóżku. Właściwie&#8230; nie musiałoby być nawet wygodne &#8211; każde jest lepsze od ziemi na której spał tak tak długo&#8230; Miał w plecaku 5 tysięcy złotych monet. Nie było to zbyt wiele, ale powinno wystarczyć przynajmniej do czasu zarobienia pierwszych pieniędzy &#8211; w końcu po to przybył do Vesper&#8230;<span id="more-3"></span></p>
<p style="text-align:justify;">Stanął na środku sporego placu i rozejrzał się. Wokół przemieszczało sie całkiem sporo ludzi, którzy nawet nie zwracali na niego uwagi. Na środku placu stał człowiek, ktory głośno informował wszystkich co się ostatnio wydarzyło na świecie. Nie dało się nie zauważyć zirytowanych twarzy niektórych ludzi kiedy obwoływacz wrzeszczał po raz dziesiąty tę samą informację. Po swojej lewej stronie zobaczył budynek z wielką drewnianą tablicą, na której namalowane były złote monety. Był to bank. Jak zawsze kręciło się tam najwięcej ludzi załatwiając swoje interesy. Reszta placu również otoczona była budynkami i rozpoznał w nich sklep zielarza oraz alchemika. Postanowił, że zapyta kogoś w którą stronę udać się aby trafić do karczmy.</p>
<p style="text-align:justify;">- Wybacz panie, że przeszkadzam&#8230; &#8211; zagadnął jednego dobrze ubranego przechodnia z siwą brodą<br />
- Wybaczam &#8211; przerwał mu starzec &#8211; A teraz daj mi spokój &#8211; powiedział i odszedł w stronę banku.</p>
<p style="text-align:justify;">Ludzie byli tu niezwykle uprzejmi. Postanowił więc zagadnąć jakąś kobietę. Zawsze uważał, że kobiety są bardziej przyjaźnie nastawione do ludzi. obejrzał się za siebie i dostrzegł, że właśnie jedna przedstawicielka płci pięknej wiechała na wspaniałym rumaku do miasta. Ubrana była skórzaną zbroję, a w ręku dzierżyła Kryss. Wyglądała na nieco zmęczoną. Podszedł do niej i zapytał:</p>
<p style="text-align:justify;">- Przpraszam, ale czy nie wie pani gdzie tutaj mogę znaleźć karczmę?</p>
<p style="text-align:justify;">Kobieta spojrzała na niego z góry. Wyglądała jakby nie do końca wiedziała o co chodzi. Po chwili otrząsnęła się z zamyślenia i popatrzyła na niego jeszcze raz &#8211; tym razem już przytomniej.</p>
<p style="text-align:justify;">- Odwal się pan &#8211; rzekła po czym spięła konia i ruszyła w głąb miasta.</p>
<p style="text-align:justify;">Axon pomyślał, że to ciekawe miasto&#8230;</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/axons.wordpress.com/3/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/axons.wordpress.com/3/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/axons.wordpress.com/3/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/axons.wordpress.com/3/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/axons.wordpress.com/3/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/axons.wordpress.com/3/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/axons.wordpress.com/3/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/axons.wordpress.com/3/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/axons.wordpress.com/3/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/axons.wordpress.com/3/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/axons.wordpress.com/3/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/axons.wordpress.com/3/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=axons.wordpress.com&blog=4262644&post=3&subd=axons&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://axons.wordpress.com/2008/07/18/przybycie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/220de3342065f3bc0603e3f933c923c5?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">moriturius</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>