Niemłody szkutnik siedział na krześle przy swoim biurku, na którym leżały tony papierów. Na każdym arkuszu narysowana i opisana była jakaś część statku. Wszystkie wymiary były dokładnie oznaczone. W takim zawodzie nie może być mowy o pomyłce gdyż każda z nich jest bardzo kosztowna. Zgarbiony starzec wykreślał kolejną linię gdy nagle ktoś załomotał do drzwi. Zląkł się tego, jak zawsze.
Niebezpieczne spotkanie
lipiec 19, 2008 @ 8:37 pm (Uncategorized)
Było południe. Axon siedział od rana nad wodą. Wciąż rzucał wędkę i wyławiał najrozmaitsze rzeczy, jednak nie było tam zbyt wiele ryb… Za to miał bardzo wiele różnego rodzaju butów. Wyławiał także czasem jakieś stare kości nieostrożnych żeglarzy, którzy bagatelizowali potęgę morza – lub po prostu ludzi, którzy się uchlali, wpadli do wody i utopili się nawet tego nie zauważając… Czytaj resztę wpisu »
Pierwszy dzień w pracy
lipiec 19, 2008 @ 6:09 am (Uncategorized)
Usłyszał ciche pianie koguta w oddali za oknem. Powoli otworzył oczy i popatrzył na sufit, po czym wstał z łóżka przeciągnął się i jeszcze trochę zaspany podszedł do okna. Był piękny słoneczny dzień. Karczma leżała na osobnej wyspie. Całe Vesper położone było na małym archipelagu w północnej części Brytanii. Z okna na piętrze widział kilka wysepek i stojące na nich domy. Ludzie już biegali po mieście, a przecież było tak wcześnie… Czytaj resztę wpisu »
Przybycie
lipiec 18, 2008 @ 8:16 pm (Uncategorized)
Wkroczył do miasta przez długi kamienny most. Był zmęczony po wielodniowej podróży przez dzicz. Wiele razy musiał uciekać lub chować się przed przeraźliwymi harpiami bądź wygłodniałymi niedźwiedziami i cieszył się, że teraz nie musi się już o to martwić. Jedynym jego marzeniem w tej chwili było odnalezienie karczmy i położenie się w wygodnym łóżku. Właściwie… nie musiałoby być nawet wygodne – każde jest lepsze od ziemi na której spał tak tak długo… Miał w plecaku 5 tysięcy złotych monet. Nie było to zbyt wiele, ale powinno wystarczyć przynajmniej do czasu zarobienia pierwszych pieniędzy – w końcu po to przybył do Vesper… Czytaj resztę wpisu »